To już ostatnia kolejka przed fazą play-off. Niektóre zespoły są już pewne swojego miejsca, inne wciąż walczą o korzystna sytuację w tabeli. Morze zalicza się do grupy nr 2. Sobota zapowiada się nie lada ciekawie, bo szczecinianie mogą zarówno wylądować w play-offach, jak i w play-outach. Rosyjska ruletka, jedynie w pewnym stopniu kontrolowana. To w rękach naszych siatkarzy spoczywa pocisk, który przesądzi o siatkarskim życiu lub śmierci.
W poprzedniej kolejce KS Morze Bałtyk przegrało z ekipą z Poznania 1-3. Nie pomogła własna hala ani doping kibiców. Potknięcie te wykorzystał Żagań, który awansował na czwartą pozycję. Niebezpiecznie robi się też piętro niżej. Mianowicie 6 w tej chwil Orzeł Miedzyrzecz stroszy pióra i ostrzy pazury. Do piątego Morza tracą 3 punkty. Na ich nieszczęście, czeka ich mecz z liderem rozgrywek – Krispolem Września.
Niestety, siatkarze ze Szczecina nie mogą liczyć jedynie na siebie, muszą tez spoglądać na poczynania innych drużyn. Jednak na razie nie to jest ważne, teraz koncentracja, brak rozkojarzeń i walka do ostatniej piłki w Kaliszu.
MKS Kalisz również zalicza się do grupy nr 2, czyli tej walczącej o korzystniejszą lokatę. Obecnie zajmują trzecie miejsce, jednak mają tyle samo punktów, co wyprzedzający ich Poznań. Może to nie Częstochowa, ale liczą na podobny cud, który miałby odbyć się w Ozorkowie. Bo tam AZS UAM Poznań musiałby stracić punkty. Przypomnijmy, że Ozorków zajmuje przedostanie miejsce w rozgrywkach II ligi mężczyzn.

Podopieczni Michała Dolińskiego potrzebują opanowania i pewności siebie. Zapowiada się na to, że kontuzjowany Piotr Lemańczyk w dalszym ciągu nie jest gotowy do gry, także jego obecność w wyjściowej szóstce jest bardzo niepewna. W meczu z Poznaniem zastąpił go Tomasz Okapiec.
Trzy opcje, jeden mecz. Wszyscy kibice wybierają tę wersje z potknięciem Żagania i zwycięstwem Morza, jednak dopóki nie zobaczymy wyniku, to i sam Nostradamus, Rutkowski czy wróżbita Dawid nie pomoże. Początek spotkania o godzinie 15:00.
Autorem tekstu jest Rafał Kuliga.






