Wczoraj po południu zadzwonił do mnie znajomy z informacją, że ma 3 wolne wejściówki na finał Festiwalu Gramy 2010. Decyzja była prosta – idziemy!
Tradycyjnie już 4 finał festiwalu odbył się w Teatrze Letnim. Galę prowadził prześmieszny Grzegorz Halama, który zabawiał publiczność pomiędzy występami zespołów. W niektórych momentach było ciekawiej niż przy samych fragmentach koncertowych.
Kto wygrał festiwal? Kategorii i nagród była kilka.

- Grand Prix Festiwalu otrzymał zespół z Olsztyna The Lollipops. Mi ich występ kompletnie nie przypadł do gustu, a po 6 zespołach stwierdziłem, że był to najgorszy z tegorocznych występów.
- Dead On Time zdobyli nagrodę publiczności (30% wszystkich głosów publiczności) – według mnie w pełni zasłużenie. Najbardziej rozgrzali publikę, mieli najbardziej energetyczne kawałki.
- Nagrodę za najlepszy utwór w języku polskim otrzymał zespół Cuba de Zoo. Warto zwrócić uwagę na fakt, że większość zespołów śpiewała po angielsku, więc w tej kategorii konkurencja nie była za duża.
Podczas 4 finału wystąpili jeszcze Ms. No One (ubiegłoroczny zwycięzca) oraz zespół Coma.
Gramy 2010 na duży plus – mam nadzieję, że za rok odbędzie się kolejna edycja festiwalu.
Kilka ciekawostek:
- Frekwencja – Teatr letni zapełnił się (tak na oko w 2/3).
- Według mnie zbyt mały wybór dostępnego jedzenia (popcorn, hot-dogi, wata cukrowa). Ustawione 3-4 stoiska, które sprzedawały dokładnie to samo.
- Wielkie brawa za przestrzeganie zakazu palenia na terenie Amfiteatru. Do palących podchodziła ochrona i przypominała o zakazie.






